Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

May 20 2018

wpuscmnie
0960 1a95 500
Reposted fromyourtitle yourtitle viaoutofmyhead outofmyhead
wpuscmnie
- Zazwyczaj otwierasz książkę w przypadkowym miejscu i oceniasz ją po fragmencie, na który trafiłeś? 
- Nie.
- Wiec nie oceniaj mojego życia po momencie, w którym się w nim znalazłeś.
— Remigiusz Mróz - "Zerwa"
wpuscmnie
Ja chciałam, żeby było dobrze, żeby mnie ktoś przytulił, żeby pogadał, pośmiał się ze mną, żeby wyszedł ze mną na spacer i podzielił tęsknotę za psem. Żeby zrozumiał, że ja lubię książki i poczucie bezpieczeństwa, że właściwie to nic więcej od życia nie chcę, tylko psa, książkę i przyjaciela.
— Sylwia Kubryńska - "Kobieta dość doskonała"
wpuscmnie
Książki mówią: Zrobiła to ponieważ. Życie mówi: Zrobiła to. W książkach wszystko zostaje wytłumaczone; w życiu nie. Nie dziwię się, że ludzie wolą książki. Książki nadają życiu sens. Kłopot jedynie w tym, że życie, któremu nadają sens, to życie innych ludzi, nigdy zaś twoje własne.
— Gustave Flaubert
Reposted fromnacpanaa nacpanaa vianergo nergo
wpuscmnie
Życie jest pełne nieodpowiednich momentów. Pierwszych porażek, niezdanych egzaminów na prawo jazdy, oblanych sprawdzianów z matematyki, łamiących się serc i paznokci, imprez, na których byliśmy, ale ich przebieg znamy tylko z opowieści, nieprzespanych nocy, przepłakanych dni, dziur w dopiero co założonych rajstopach. Wszystko to, co niespodziewanie zwala się nam na głowę i przychodzi zupełnie nieproszone. Przeraża nas to, że nie możemy zgłosić nieprzygotowania, że nie mamy możliwości podniesienia ręki i przyznania - "dziś jestem nieprzygotowana, mogę zostać w łóżku? Niech świat dzieje się beze mnie".
— "Słowa zbyt proste"
Reposted fromMsChocolate MsChocolate vianergo nergo
wpuscmnie
Podobno ludzie nie mogą spać kiedy się boją. Ale przychodzi taki moment, kiedy rzeczywistość staje się nie do zniesienia i wtedy właśnie śpi się dużo. Bo jak się śpi to nie trzeba się martwić, nie trzeba się bać, nie trzeba podejmować decyzji.
— śpię dużo
Reposted fromchocoway chocoway viapikkumyy pikkumyy
wpuscmnie
Proszę Cię tylko o jedno - nigdy nie zmieniaj numeru telefonu. Kiedyś, tuż przed śmiercią wybiorę Twoje imię z książki telefonicznej i nacisnę zieloną słuchawkę. A po Twoim "słucham?" powiem Ci wszystko,obiecuję. Powiem Ci jak naprawdę było, jak bardzo Cię kochałam, i dlaczego nigdy o tym nie mówiłam. Powiem Ci też, że poświęciłam całe swoje szczęście dla Twojego dobra - zwyczajnie usuwając się z drogi...
— piekne
Reposted fromHetaira Hetaira viapikkumyy pikkumyy
wpuscmnie
Chwyć ją mocniej za włosy i oprzyj o ten pieprzony blat w kuchni. Przed spaniem przytul ją do siebie i delikatnie głaszcz jej włosy. Czasami całuj znienacka, mocno, namiętnie i czule. Innym razem delikatnie muskaj jej policzek, obejmij mocno ramionami i dotknij ustami jej czoła. Rozmawiaj z nią o wszystkim. O miłości, waszych wspólnych planach i pasjach. Pogadaj nawet o tępej kretynce z jej pracy, bo jeśli zdecydowała Ci się opowiedzieć właśnie o niej to z jakiegoś powodu jest to dla niej ważne. Może ją wkurwia, może sprawia jej przykrość, a może najzwyczajniej w świecie bawi. Cokolwiek by to nie było Ty jesteś jej facetem, więc bądź podporą i wsparciem.
Drocz się z nią delikatnie gdy tylko masz okazję, a gdy widzisz, że zaczyna lekko się złościć przytul mocno i nie wypuszczaj ze swych ramion. Po chwili łaskotaj tak, by śmiała się wniebogłosy nie mogąc dobrze złapać oddechu. Wyciągnij ją na rower, tenisa lub na basen. Zażartuj, że ma gruby tyłek, a później całuj i dotykaj tak jakbyś świata poza nią nie widział. Popatrz na nią z samego rana i powiedz, że jest piękna, a te rozczochrane na wszystkie strony włosy tylko dodają jej uroku.
Zaproś ją na randkę i pozwól ubrać najpiękniejszą sukienkę. Odsuń krzesło w restauracji i zachowuj się jak dżentelmen. Wznieś toast patrząc jej głęboko w oczy i wyszeptaj przy wszystkich do ucha, że nie możesz doczekać się gdy zedrzesz z niej wszystko co ma na sobie. Innym razem zabierz ją na zwykłe lody i kawę, albo weź wielki pojemnik frytek i zaciągnij na wieczorny spacer. Rozmawiaj z nią jak z dobrym kumplem gdy siedzi przy Tobie mając na sobie Twoją dwa rozmiary za dużą bluzę. Zresztą nawet w niej wygląda niesamowicie seksownie.
Trzymaj ją za rękę gdy nie czuje się pewnie i nie bój się przytulać przy innych ludziach. Mów jak bardzo Ci na niej zależy i powtarzaj nawet pieprzony milion razy, że niesamowicie ją kochasz. Przynieś bukiet wiosennych kwiatów by poprawić jej humor bez okazji. Innym razem połóż nad ranem jedną różę na prześcieradle. Usiądź z boku i napawaj się najpiękniejszym widokiem na świecie. Wieczorem obejrzyj z nią horror przytulając mocno do siebie. Innym razem przykryj ją kocem, zrób ciepłą herbatę i zobaczcie pięćdziesiąty szósty raz jej ulubioną romantyczną komedię.
Wróć do domu z butelką wina. Słuchajcie muzyki lub spacerujcie patrząc razem w gwiazdy. Kolejnego wieczoru nalej w kieliszki bananowo-marchewkowego kubusia, usiądźcie na podłodze i po prostu rozmawiajcie o pierdołach. Nad ranem skocz do piekarni po świeże bułki i przynieś jej śniadanie do łóżka. W nocy kochajcie się delikatnie i czule, a w dzień chwytaj ją tak żeby płonęła błyskawicznie.
I zrozum w końcu kurwa, to nie są cuda, wymysły czy pieprzona gwiazdka z nieba. Stary, to wszystko jest banalnie proste. Pod jednym oczywistym warunkiem – że się kogoś naprawdę kocha…
— Rafał Wicijowski
Reposted fromtobecontinued tobecontinued viapikkumyy pikkumyy
wpuscmnie
Podobno los zsyła nam tylko takie problemy, z którymi możemy sobie poradzić. 
Więc są dwie możliwości: albo sobie poradzisz, albo to nie jest twój problem.
— "Ten właściwy"
Reposted fromMsChocolate MsChocolate vianergo nergo
wpuscmnie
Tylko w książkach ludzie zawsze mówią odpowiednie rzeczy w odpowiednim czasie.
— Richard Bachman
Reposted fromnacpanaa nacpanaa vianergo nergo

May 16 2018

wpuscmnie
Pesymista narzeka na wiatr. Optymista oczekuje, że wiatr się zmieni, a realista dostosowuje swoje żagle.
— William Arthur Ward
Reposted fromavooid avooid viatobecontinued tobecontinued
wpuscmnie

Związek jest jak pory roku.

Na początku jest wiosna, bo zaczynacie się poznawać. Później lato, czyli to ten etap, kiedy jego fiuta obserwujesz częściej, niż później przez najbliższe kilka lat (jeśli oczywista zostaniecie ze sobą tak długo). Później jest jesień. Niby jesień to wrzesień, czyli ładnie, ale jesienią też piździ, bo każdy wie, jak w Polsce wygląda piździernik. Nie mówiąc o listopadzie.

Czyli niby wszystko jest ładnie, ale jakby zimniej i kolory przygasają. A później jest zima.

A zimą związek wchodzi w atrofię. I mało która para wychodzi z zimy, ale należy pamiętać, że po zimie zawsze jest wiosna. Tyle, że najczęściej z kimś innym, kto powinien o ciebie dbać. 

— Piotr C. https://pokolenieikea.com/2018/02/27/notka-ktora-powinna-przeczytac-kazda-dziewczyna-ktora-choc-raz-w-swoim-zyciu-myslala-ze-jest-brzydka/
Reposted frompanikea panikea viatobecontinued tobecontinued
wpuscmnie
Ukryję się gdzieś. Przeczekam. Podobno największe dramaty i burze trzeba przeczekać. Nic nie da gaszenie pożaru, jeżeli ogień spalił już połowę serca. Na próżno podlewanie kwiatów, jeśli zwiędły. Nic nie cofnie bólu, skoro już ręką dotknięty. Nic nie usunie blizny po papierosach. Nie zagoi smutnych ust.
— Kaja Kowalewska - "Pomajaczone"
wpuscmnie
Nie, nie bój się samotności. Nie przerażaj się cichym telefonem ani brakiem kogoś na wyciągnięcie ręki. Jedyne czego powinieneś się bać to życia bez polotu. Dni bez tęsknoty. Wieczorów bez namiętności. Związku bez kochania.
— N. Belcik
Reposted fromswojszlak swojszlak viatobecontinued tobecontinued

May 13 2018

wpuscmnie
Ale gdyby tak z miesiąc każdy mógł pobyć w samotności. Ciekawe jaki by z tego wyszedł.
Reposted fromMaryiczary Maryiczary
wpuscmnie

- Strażacy... - Beatty pochylił się do przodu w mgiełce dymu. - Cóż prostszego? Szkoły produkowały coraz więcej biegaczy, skakaczy, ścigaczy, łataczy, zagrabiaczy, podprowadzaczy, fruwaczy i spływaczy zamiast badaczy, krytyków, myślicieli i twórców, więc słowo "intelektualista" stało się, i całkiem słusznie, wyzwiskiem. Człowiek zawsze się boi tego, co nieznane. Na pewno miałeś w klasie jakiegoś kolegę, który był wyjątkowo zdolny i wyśpiewywał wszystkie odpowiedzi, gdy wszyscy inni siedzieli jak ołowiane bożki i nienawidzili go. Czy to nie jego biliście i dręczyliście po lekcjach? No jasne. Wszyscy powinni być tacy sami. Ludzie nie rodzą się wolni i równi, jak głosi konstytucja, ale zostają zrównani. Każdy jest idealną kopią drugiego i wszyscy są zadowoleni, bo nie ma gór, przy których czuliby się mali. Książka w domu sąsiada jest więc jak nabita broń. Trzeba ją spalić. Unieszkodliwić umysł. Któż wie, kogo taki oczytany człowiek mógłby wziąć na muszkę? Mnie? Ja nawet przez minutę nie zniósłbym jego gadania. Więc kiedy wszystkie domy stały się całkowicie ognioodporne (tak, twoje podejrzenia były słuszne), strażacy w dawnym znaczeniu tego słowa stali się niepotrzebni, ale otrzymali nowe zadanie - zostali stróżami spokoju ducha, ucieleśnieniem naszego zrozumiałego i słusznego strachu przed poczuciem niższości; oficjalnymi cenzorami, sędziami i egzekutorami. Tym jesteśmy, Montag. Ty i ja. 

— Ray Bradbury - 451° Fahrenheita
wpuscmnie
Oboje są przekonani,
że połączyło ich uczucie nagłe.
Piękna jest taka pewność,
ale niepewność piękniejsza.

Sądzą, że skoro nie znali się wcześniej,
nic między nimi nigdy się nie działo.
A co na to ulice, schody, korytarze,
na których mogli sie od dawna mijać?

Chciałabym ich zapytać,
czy nie pamiętają-
może w dzwiach obrotowych
kiedyś twarzą w twarz?
jakieś "przepraszam" w ścisku?
głos "pomyłka" w słuchawce?
- ale znam ich odpowiedź.
Nie, nie pamiętają.

Bardzo by ich zdziwiło,
że od dłuższego już czasu
bawił sie nimi przypadek.

Jeszcze nie całkiem gotów
zamienić się dla nich w los,
zbiżał ich i oddalał,
zabiegał im drogę
i tłumiąc chichot
odskakiwał w bok.

Były znaki, sygnały,
cóż z tego, że nieczytelne.
Może trzy lata temu
albo w zeszły wtorek
pewien listek przefrunął
z ramienia na ramię?
Było coś zgubionego i podniesionego.
Kto wie, czy już nie piłka 
w zaroślach dzieciństwa?

Były klamki i dzwonki,
na których zawczasu
dotyk kładł się na dotyk.
Walizki obok siebie w przechowalni.
Był może pewnej nocy jednakowy sen,
natychmiast po zbudzeniu zamazany.

Każdy przecież początek
to tylko ciąg dalszy,
a księga zdarzeń
zawsze otwarta w połowie.
— Wisława Szymborska Miłość od pierwszego wejrzenia
wpuscmnie
Warto przeżyć wielką miłość, nawet jeśli ona po jakimś czasie przygasła, rozsypała się i nie była na zawsze. Myśmy się fantastycznie dopasowali do siebie, ale do świata zupełnie nie.
— "Obywatel i Małgorzata" - Małgorzata Potocka, Krystyna Pytlakowska
Reposted fromjointskurwysyn jointskurwysyn
2010 375d
Reposted fromsoplica soplica viaLuukka Luukka
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl